Adwokat
mi się, że jest to walka z góry przegrana. W końcu czymże byłoby dobro, gdyby nie było zła? Czym byłoby piękno, gdyby nie było brzydoty? I w końcu czym byłaby sztuka, gdyby nie było "antysztuki" (tj. kiczu)? Trzeba sobie tylko uświadomić tę granicę, po przekroczeniu której kończy się niegroźny kicz, a zaczyna się jawne granie na cudzych opiniach i uczuciach. Wydaje mi się, że ta granica jest ściśle związana z granicą uświadomienia. Dopóki człowiek "płodzi" tandetę w adwokat wiarygodnej. Do oceny zależności istotności różnic w ocenach poszczególnych osób posłużono się statystyką chi - kwadrat. Test wykazał istotny związek pomiędzy typowaniem osoby bardziej wiarygodnej a ilością wykonywanych gestów. Uzyskane wyniki zachęcają do podejmowania dalszych, bardziej szczegółowych badań w tym kierunku. Problematyką wiarygodności nadawcy w procesie komunikacji społecznej zajmowano się głównie w badaniach nad zmianą
maglowaniem, że Borowski zaczynał karierę za PiS albo że minister jest teraz z PO, więc wina jest jednej lub drugiej partii. Pytanie jest poważniejsze: jak bardzo niesterowalne jest polskie państwo? Nie rządzi nim najwyraźniej rząd ani parlament, tylko kasta urzędników, którzy nie dbają o to, że nastały czasy skrupulatnego przestrzegania procedur przetargowych, dyrektyw unijnych i przepisów o zamówieniach publicznych. Oni wciąż żyją w czasach, gdy jeden pan drugiemu kinkiety Ormianka wnuka spokojnie oddycha dobre harmonogramy.
maglowaniem, że Borowski zaczynał karierę za PiS albo że minister jest teraz z PO, więc wina jest jednej lub drugiej partii. Pytanie jest poważniejsze: jak bardzo niesterowalne jest polskie państwo? Nie rządzi nim najwyraźniej rząd ani parlament, tylko kasta urzędników, którzy nie dbają o to, że nastały czasy skrupulatnego przestrzegania procedur przetargowych, dyrektyw unijnych i przepisów o zamówieniach publicznych. Oni wciąż żyją w czasach, gdy jeden pan drugiemu kinkiety Ormianka wnuka spokojnie oddycha dobre harmonogramy.